Kontrowersje wokół Brygady Świętokrzyskiej. Kolaboranci czy jednak bohaterowie?

Na początku 1945 roku Brygada Świętokrzyska wycofała się wraz z nazistami przed wojskami Związku Radzieckiego.
Na początku 1945 roku Brygada Świętokrzyska wycofała się wraz z nazistami przed wojskami Związku Radzieckiego. Fot. Domena publiczna / Wikimedia Commons
Gest premiera Mateusza Morawieckiego wobec żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych w Monachium mocno skrytykowano w polskich mediach. Uznaje się, że formacja przyniosła hańbę polskiemu mundurowi podczas II wojny światowej kolaborując z hitlerowcami. Jednak ocenienie ich postawy wciąż nie jest do końca jednoznaczne.

Teza
Z racji swojej jawnej i długo trwającej kolaboracji z nazistami oraz wyznawanych idei, według opinii historyka dra Rafała Wnuka oraz dziennikarza Jakuba Majmurka, nie istnieją argumenty, które przemawiają za tym, aby uznać Brygadę Świętokrzyską za bohaterów wolnej Polski.
A Ty jak myślisz?
czy
Gdy Mateusz Morawiecki złożył wieniec i zapalił znicz na grobach żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, komentatorzy polityczni bardzo szybko zaliczyli ten czyn jako kolejną "wpadkę" szefa polskiego rządu. Dziennikarz Jakub Majmurek w swoim artykule ocenił gest Morawieckiego jako "głęboko niepokojący z punktu widzenia krajowej polityki historycznej, jak i potencjalnie niebezpieczny wizerunkowo".

SLD na Twitterowym profilu także potępiło zachowanie premiera. "Uczczenie pamięci #BrygadaŚwiętokrzyska przez polskiego premiera uznajemy za czyn haniebny. Antysemityzm był obecny w propagandzie #NSZ także w czasie okupacji, chociaż działacze tej formacji doskonale wiedzieli o masowej i zorganizowanej przez hitlerowskie Niemcy machinie śmierci!" – można przeczytać.
4 tweeet
Dzieje Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych właściwie od początku swojego istnienia budziły kontrowersje, ale nie wszystkie opinie są zgodne, co do oceny ich działań.

AK i NSZ
Gdy jesienią 1943 roku Komenda Główna Armii Krajowej żądała od wszystkich formacji partyzanckich podporządkowania się, nie wszyscy poszli na współpracę. Taką organizacją była m.in. Narodowy Siły Zbrojne, skupiająca zwolenników idei narodowych. Jej istnienie datuje się na 20 września 1942 roku. Dla żołnierzy NSZ głównymi wrogami byli komuniści. Choć okazjonalnie walczyli z Niemcami, najważniejszym celem było zlikwidowanie Gwardii Ludowej, Armii Ludowej czy innych formacji podporządkowanych Moskwie. Polityczne przywództwo NSZ, a później brygady, miało korzenie w przedwojennej organizacji ONR-ABC, czyli frakcji ruchu narodowego zafascynowanej faszyzmem. Ich marzeniem było stworzenie po wojnie Katolickiego Państwa Narodu Polskiego. Jednym z celów dla tego państwa miał być kraj bez Żydów.


Wiosną 1944 roku część sił NSZ przeszła pod rozkazy dowództwa AK. Reszta, nie skora do akceptacji zwierzchniej roli komendanta AK gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, przyłączyła się do kpt. Antoniego Szackiego "Bohuna". W taki sposób powstała Brygada Świętokrzyska. Nieprzychylne opinie krążyły wokół niej od samego początku. Żołnierze dokonywali przymusowych rekwizycji żywności na kieleckiej wsi, były też rabunki mienia.

Kolaboracja z Niemcami
Jednak za najbardziej haniebny czyn uznaje się kolaborację z nazistami. Oficerem do zadań specjalnych w Brygadzie był Hubert Jura, który od dawna był znany z kolaboracji z Gestapo. AK i część NSZ, która złączyła się z AK, już w lecie 1944 roku wydała na niego wyrok śmierci za kolaborację. Jednak przywództwo brygady wykorzystało jego kontakty do współpracy z Niemcami przeciw polskim komunistom i Sowietom. Szef wywiadu Inspektoratu Kieleckiego AK stanowczo opiniował w tej sprawie : "Współpraca [NSZ] z gestapo była w zasadzie jawna i poszczególni dowódcy nie kryli się z tym, że otrzymują broń i amunicję do walki z komuną od władz okupacyjnych".

W grudniu 1944 roku brygada całkowicie zawiesiła walki z Niemcami. Od stycznia 1945 roku żołnierze Brygady Świętokrzyskiej wspólnie z nazistami wycofywali się przed Sowietami i brali udział w działaniach wojennych. Do kwietnia 1945 roku prowadzono rozmowy z lokalnym dowództwem Wehrmachtu. Niemcy mieli nawet plan włączenia polskiego oddziału do Waffen SS, który miał działać na froncie wschodnim.

Jak dr Rafał Wnuk pisał w "Gazecie Wyborczej", dowództwo brygady skierowało nawet do ośrodków SD-Abwehry na kursy około stu ludzi. "Program zajęć opracowali czołowi specjaliści od wywiadu i dywersji - brigadeführer SS Walter Schellenberg (szef wywiadu SD), obersturmbannführer SS i słynny komandos Otto Skorzenny czy gen. Reinhard Gehlen, szef wywiadu Wehrmachtu na froncie wschodnim (…) Członkowie Brygady stali się uczestnikami ostatniego ambitnego projektu nazistów polegającego na tworzeniu pod ich skrzydłami antybolszewickiej międzynarodówki dywersyjno-wywiadowczej" – napisał.

Wnuk wskazuje, że tak naprawdę tylko jedno wydarzenie przyczyniło się do tego, że prawica widzi brygadę jako formację walczącą z Niemcami. "Na początku maja 1945 r., gdy III Rzesza była już pokonana, licząca 1400 ludzi Brygada dotarła do posterunków amerykańskich i wówczas zwróciła się przeciwko dotychczasowym opiekunom. 5 maja 1945 r. NSZ-owcy wyzwolili obóz koncentracyjny w Holiszowie w którym przebywało 1000 kobiet. Wydarzenie to pozwoliło im przedstawiać się jako formacja walcząca przeciw Niemcom, a to, że w obozie była grupa Żydówek, którym nie zrobili krzywdy, miało dowodzić o braku uprzedzeń antysemickich" – stwierdził.
Dla kogo są bohaterami?
To właśnie zdrada niemieckich sojuszników i wyzwolenie obozu koncentracyjnego dla kobiet w Holiszowie przyczyniły się do tego, że w rozmowie z "Newsweekiem" rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska określiła BŚ jako bohaterów. – Wie pan, co zrobiła ta brygada? Tysiąc obywatelek Francji, Polski i innych państw, w tym większość Żydówek, zostało uratowanych przez tę brygadę – oznajmiła. Na zarzut o kolaborację odpowiedziała, że PiS oddaje "szacunek za każde uratowane ludzkie życie. A było ich kilkaset".

Wtórował jej dr Kazimierz Krajewski z IPN, podkreślając jak wiele zrobili żołnierze formacji: "NSZ-towcy z Brygady wzięli do niewoli sztab XXIII armii niemieckiej, w tym kilku generałów. Amerykanie widzieli to wszystko na własne oczy i uznali Brygadę za swojego sojusznika i alianta. Włączyli ją do swoich sił okupacyjnych na terenie Niemiec. Żołnierze Brygady służyli pod amerykańskimi barwami. Zarzucanie im, że przedostali się na Zachód jest zupełnie niezrozumiałe. Dowództwo Brygady uratowało blisko tysiąc polskich partyzantów z NSZ, którzy w przypadku pozostania w "wyzwolonej" Polsce zostaliby przez komunistów wymordowani" – powiedział w rozmowie z "Wirtualną Polską".

Krajewski odpiera także zarzuty o rzekomy antysemityzm żołnierzy BŚ. "Mogę odpowiedzieć jedynie, że w szeregach Brygady Świętokrzyskiej służyło kilkunastu Żydów. Byli równoprawnymi żołnierzami tej jednostki. Jeśli jacyś Żydzi zginęli z rąk partyzantów Brygady, to byli to członkowie komunistycznych bojówek" – powiedział.

Nie zgadza się z tym Jakub Majmurek, który zaznacza, że BŚ w ostatnich latach stała się niestety dla prawicy przedmiotem romantycznej legendy. "Przedstawiana jest w niej jako najbardziej niepokorna z formacji Polski Podziemnej, walcząca nie tylko z Niemcami, ale i Sowietami. Szczególnie opiewana jest odyseja żołnierzy Brygady, którzy pod koniec wojny przez Czechy przebijają się na Zachód, by zakończyć swój wojenny szlak nie pod radzieckim jarzmem, ale w wolnym świecie - w amerykańskiej sferze okupacyjnej" – napisał.

Dziennikarz wyraźnie stwierdza, że właściwie wszystko w tej legendzie jest zakłamane. "Oddziały Brygady wdawały się w potyczki z Niemcami, jednak za głównego przeciwnika uznawały Sowietów i polskie podziemie komunistyczne. Wiele walk Brygady to starcia z polskimi oddziałami Armii Ludowej - formacja ta ma polską krew na rękach. Brygada walczyła nie tylko z komunistami - w lipcu 1944 roku pod Skrobaczowem oddział Brygady zaatakował żołnierzy AL i związanych z AK Batalionów Chłopskich. Po tym, gdy większość walczących z AL i BCh się wycofała, żołnierze Brygady rozbroili, a następnie wychłostali pozostałych na miejscu partyzantów BCh" – możemy przeczytać.

Historia Brygady Świętokrzyskiej pod wieloma względami jest gotowym scenariuszem filmowym. Jednak według Rafała Wnuka "musiałoby to być mroczne, pełne przemocy kino rozliczeniowe. Na heroiczną, krzepiącą, patriotyczną epopeję losy Brygady nie nadają się wcale".
WNIOSKI

PRAWDA

Mimo iż Brygada Świętokrzyska ostatecznie zwróciła się przeciwko Niemcom i uratowała obóz koncentracyjny w Holiszowie, to ich wcześniejsza kolaboracja z nazistami rzuca cień na ich historię. W ich szeregach był Hubert Jura, oficer znany z kolaboracji z Gestapo. Brygada w większości przypadków unikała walki z nazistami, którzy wspierali ich w walce z komunistami. W styczniu 1945 r. polski oddział wyruszył z Niemcami w kierunku Czech, gdzie spora część żołnierzy trafiła na kursy prowadzone przez SD.
Zapowiedzi trudatów
Trudaty, nad którymi teraz pracujemy

Mówią, że to bat na piratów drogowych. Czy nowe policyjne laserowe mierniki prędkości naprawdę są niezawodne?

Trudat - twardo


Masz pomysł na temat Trudata?

Zgłoś pomysł
Trwa ładowanie komentarzy...