Trump uczcił 100-lecie niepodległości państw bałtyckich. Dlaczego nie było tam Dudy?

Na tym spotkaniu zabrakło Andrzeja Dudy.
Na tym spotkaniu zabrakło Andrzeja Dudy. Fot. Twitter / @wszewko
Donald Trump spotkał się wczoraj z przywódcami państw bałtyckich – prezydentami Litwy, Estonii oraz Łotwy. Każde z tych państw w 1918 roku uzyskało niepodległość. Zupełnie tak jak Polska. Andrzeja Dudy jednak na tym spotkaniu zabrakło, co skrzętnie komentują internauci w kontekście niedawnych informacji o "zakazie wstępu" polskiego prezydenta do Białego Domu. Tylko czy rzeczywiście Andrzej Duda tam powinien być?

TEZA
Spotkanie prezydenta Stanów Zjednoczonych z prezydentami Litwy, Łotwy i Estonii z okazji stulecia odzyskania niepodległości to dowód na to, że Polska jest marginalizowana przez Stany Zjednoczone. Tak uważa wielu internautów, którzy piszą, że Trump spotkał się z prezydentami tych krajów, z którymi relacje na "najwyższym szczeblu nie są zawieszone".
A Ty jak myślisz?
czy
Jak się spojrzy do internetu, to rzeczywiście można pomyśleć: stało się coś złego. Kwestia relacji polsko-amerykańskich jest przecież bardzo żywa od momentu, kiedy portal Onet opublikował swój słynny materiał o "zakazie wstępu" dla prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego do Białego Domu. Stosunki pomiędzy oboma państwami oczywiście nie są zagrożone, jeśli ktoś myśli, że zaraz zostaną zerwane, ale chodzi o spotkania "na najwyższym szczeblu".

Internet kipi od spekulacji, które świadczą tylko o jednym: zostaliśmy pominięci. Wystarczy spojrzeć na te tweety:
Duda czeka, Duda pominięty, Duda nie mógł, bo stosunki są zawieszone. I tak w kółko. Ale warto zauważyć, jak spotkanie z prezydentami Litwy, Łotwy oraz Estonii skomentował sam Trump. "To był zaszczyt spotkać się z prezydentami Estonii, Litwy oraz Łotwy w Białym Domu. Gratulacje z okazji stulecia waszych niepodległości" – stwierdził Trump. I dodał hashtag #BalticSummit – bo było to spotkanie z państwami bałtyckimi.

Nie byliśmy tam nawet potrzebni
I to pierwszy trop świadczący o tym, że Andrzej Duda wcale nie musiał tam być. Biały Dom zapowiadał to spotkanie już 23 lutego i była wzmianka wyłącznie o tych trzech bałtyckich państwach. Warto dodać, że 23 luty to może i już prawie miesiąc po słynnej przemowie Anny Azari przy okazji rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz-Birkenau, ale i dobre kilka tygodni przed słynną publikacją Onetu. Przygotowania do takiego spotkania musiały być zresztą planowane wcześniej niż w lutym.


Na samym spotkaniu poruszano także kwestie interesujące głównie państwa bałtyckie – podkreślano ich sukcesy ekonomiczne, wejście do NATO. W trakcie spotkania strona amerykańska zadeklarowała m.in. militarne wsparcie państw bałtyckich oraz możliwość wyjazdu studentów uczelni wojskowych na wymianę do amerykańskich akademii. Innymi słowy – spotkanie było całkowicie nakierowane na potrzeby tych trzech małych, nadbałtyckich państw.
Zabrakło nie tylko Polski
Warto podkreślić, że w 1918 roku w ramach traktatu wersalskiego powstały w środkowej Europie także inne państwa niż wspomniane trzy kraje bałtyckie oraz Polska.

Na politycznej mapie Europy pojawiły się też Austria, Czechosłowacja, Jugosławia (początkowo jako Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców), Węgry i Finlandia. W sumie daje to dziewięć państw. I przedstawicieli Austrii czy Czech na spotkaniu także nie było.
Wreszcie o tym, że Duda nie musiał tam być, przekonują także eksperci. – Nie musiał tam być, to był zupełnie inny format (spotkania – red.) – mówi naTemat dr Janusz Sibora, historyk, badacz dziejów dyplomacji oraz protokołu dyplomatycznego.

Przyznaje jednak, że można było się spodziewać negatywnych komentarzy związanych z nieobecnością Dudy. –Nie pojechał , choć chodzi przecież o państwa bałtyckie, ale to taka formuła. Tych trzech państw, nie całego Morza Bałtyckiego. Są różne formuły, jest Rada Bałtycka (przymierze polityczne Estonii, Litwy i Łotwy zawarte w 1990 r. – red.) i Rada Państw Morza Bałtyckiego (większe ciało, które ma wiele państw członkowskich oraz obserwatorów – red.). Niektórzy są po prostu niezorientowani, nie ma z czego wyciągać wniosków – podkreśla dr Sibora.
WNIOSKI

FAłSZ

Andrzej Duda wcale nie musiał być obecny w Waszyngtonie na spotkaniu z państwami bałtyckimi. Formuła spotkania była inna. Z państw, które odzyskały niepodległość w 1918 roku, zabrakło nie tylko Polski.

Masz pomysł na temat Trudata?

Zgłoś pomysł
Trwa ładowanie komentarzy...