Drogowcy lali asfalt dookoła źle zaparkowanych samochodów. Dlaczego policja nie zleciła odholowania aut?

Drogowcy nowy asfalt kładli dookoła źle zaparkowanych samochodów.
Drogowcy nowy asfalt kładli dookoła źle zaparkowanych samochodów. Fot. ZDM Warszawa
Internauci przez cały weekend naśmiewali się z drogowców, którzy lali asfalt dookoła źle zaparkowanych samochodów podczas remontu jednej z warszawskich ulic, zamiast po prostu zlecić odholowanie pojazdów utrudniających prace. Okazuje się jednak, że drogowcy niewiele mogli zrobić w tej sprawie, to policja odmówiła prośbie drogowców, ograniczając się jedynie do wypisania mandatów. Czy słusznie?

Teza
Czy policja słusznie odmówiła odholowania pojazdów, które utrudniały przeprowadzenie remontu na ulicy Jana Kazimierza?
A Ty jak myślisz?
czy
Ten remont na jednej z warszawskich ulic pewnie długo będzie się śnił drogowcom. Najpierw mieli problem ze źle zaparkowanymi samochodami, potem z policją, która odmówiła odholowania pojazdów, na koniec trafili w ogień krytyki internautów. A wszystko przez kilka aut, które stały na ulicy Jana Kazimierza, na której miał być położony nowy asfalt. Co zresztą zrobiono, ale w dość szczególny sposób. Źle zaparkowane samochody pozostały na swoich miejscach, a drogowcy wylali nowy asfalt jedynie dookoła nich tak, żeby nie uszkodzić samochodów.

Internauci nie kryli zdziwienia i rozbawienia komentując zdjęcia aut stojących na plackach ze starej nawierzchni. Niektórzy wręcz zarzucali drogowcom głupotę, ale sprawa nie jest taka prosta. Drogowcy bowiem nie mieli prawa odholować samochodów na własną rękę. Tym mogą się zająć jedynie odpowiednie służby na wniosek policji lub Straży Miejskiej. Na stronie ZDM pojawiło się w poniedziałek oświadczenie, z którego wynika, że wnioskowano na policję o usunięcie aut, jednak ta odmówiła. Funkcjonariusze ograniczyli się tylko do wypisania mandatów.

Dlaczego tak? Ustawa jest w tym przypadku bezlitosna i bardzo wyraźnie jest w niej określone, kiedy można odholować pojazd. Taka możliwość dotyczy samochodów zaparkowanych w miejscach, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Odholowuje się też auta zaparkowane na miejscu przeznaczonym dla pojazdu osoby niepełnosprawnej i jeśli nie ma za szybą karty poświadczającej, że tym samochodem porusza się osoba niepełnosprawna to zostanie odholowane. Usuwa się też pojazdy pozostawione w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.


Drogowcy takich znaków nie postawili. Stały za to inne, B1, czyli zakaz wjazdu. Kilku kierowców postanowiło je złamać i zaparkować auto już za znakiem. Za złamanie zakazu wjazdu grozi mandat do 250 zł i 5 punktów karnych, ale nie grozi odholowanie pojazdu. Samochody nie stały na kopertach oznaczających miejsce dla inwalidy i nie stwarzały zagrożenia dla ruchu, bo z przyczyn osobistych na drodze za znakiem B1 żadnego ruchu poza maszynami brygady remontowej nie było.

Drogowcy zapewniają, że remont zostanie dokończony. W oświadczeniu ZDM można też przeczytać, że rozważane jest obciążenie kosztami ponownego wprowadzenia maszyn na ulicę Jana Kazimierza tych właścicieli aut, które drogowcy oblewali dookoła świeżym asfaltem.
WNIOSKI

PRAWDA

Przepisy mówią wyraźnie, kiedy można odholować źle zaparkowane auto. Musi stać w miejscu gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu lub zostało bezprawnie zaparkowane na miejscu przeznaczonym dla pojazdu osoby niepełnosprawne. Odholować można też pojazdy pozostawione w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Żadna z tych okoliczności nie miała w tym przypadku miejsca.
Zapowiedzi trudatów
Trudaty, nad którymi teraz pracujemy

Mówią, że to bat na piratów drogowych. Czy nowe policyjne laserowe mierniki prędkości naprawdę są niezawodne?

Trudat - twardo


Masz pomysł na temat Trudata?

Zgłoś pomysł
Trwa ładowanie komentarzy...