Znaleźli w "Klerze" scenę z odwróconym krzyżem, na którą nikt nie zwrócił uwagi. Tyle że to... ściema

W "Klerze" doszukiwano się już wszystkiego. Teraz film ma być ... satanistyczny
W "Klerze" doszukiwano się już wszystkiego. Teraz film ma być ... satanistyczny Fot. Bartosz Mrozowski / Materiały prasowe
„Kler” ma w Polsce tylu przeciwników, że niektórzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że to film antyreligijny i szkodliwy. Tym razem internauci dopatrzyli się w filmie... satanistycznego symbolu. Prawda jednak nie jest aż tak soczysta.

Nie ma już chyba w Polsce osoby, która o "Klerze" nie słyszała. A to, że film pobił rekord oglądalności, a to, że niektóre miasta nie chcą go wyświetlać.

Zwolennicy filmu twierdzą, że jest potrzebny, bo demaskuje grzechy Kościoła, przeciwnicy, że to gniot i antykatolicka propaganda. Ci drudzy zresztą próbują atakować film z każdej strony.

Tym razem poszło o ornat. Użytkownicy Twittera zauważyli, że podczas jednej ze scen grany przez Arkadiusza Jakubika ksiądz Andrzej Kukuła ma na sobie ponoć ornat z odwróconym krzyżem.
A Ty jak myślisz?
czy
„Scena, gdzie kapłan nosi szatę z odwróconym krzyżem, potwierdza, kto reżyserował ten antykatolicki gniot” – pisze jeden z użytkowników, sugerując najwyraźniej, że Wojciech Smarzowski, reżyser "Kleru", jest … satanistą.

Krzyż na udostępnianym przez użytkowników Twittera kadrze rzeczywiście na pierwszy rzut wygląda na odwrócony, czyli na tak zwany Krzyż Świętego Piotra, o którym czytamy na portalu Akademia Ducha: „W dawnej historii, krzyż ten, był symbolem pokory i cierpienia świętego Piotra, który został ukrzyżowany głową w dół. W dzisiejszych czasach według satanistów symbolizuje pogardę w stosunku do Boga i nauk chrześcijańskich. Jest także symbolem ezoterycznym, związanym z XII kartą tarota, czyli Wisielcem”.

Przyjęty przez satanistów krzyż oznacza więc przeciwstawność do Jezusa Chrystusa, a więc oznacza Antychrysta.

Jednak problem polega na tym, że krzyż na ornacie filmowego księdza Kukuły jest … ucięty.
W scenie z "Kleru” duchowny stoi bowiem za ołtarzem, a większa część ornatu jest po prostu zasłonięta. Jeśli ksiądz Kukuła zza ołtarza by wyszedł, zobaczyliśmy zwyczajny ornat z wyhaftowanym na całą długość szaty liturgicznej krzyżem owiniętym roślinnością i kiśćmi winogron.

Jeden z użytkowników Twittera odpowiada na zdjęcie z "satanistycznym krzyżem": "Ósme przykazanie Boże: »Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu«. Ktoś chyba dawno w kościele nie był i nie widział szat liturgicznych. I to by było tyle w tym temacie".


W podobnym tonie pisze Dawid Gospodarek, którego tweet publikuje na swojej stronie internetowej zaalarmowany całym zamieszaniem katolicki portal DEON.pl. "Zauważyłem, że niektórzy doszukują się satanizmu w #Kler. Taki ornat nie jest z pewnością na to dowodem”, pisze on na Twitterze i zamieszcza zdjęcie podejrzanego ornatu w całości.
Postanowiliśmy się jeszcze upewnić. Znaleźliśmy w sieci ornat, który wygląda identycznie, jak ten z filmu Wojciecha Smarzowskiego i zadzwoniliśmy do hurtowni dewocjonaliów Sanderus z Tarnowa, który taką szatę ma w swoim asortymencie.

Pracownik hurtowni nie krył zaskoczenia, a także frustracji. – Widziałem to zdjęcie. Przecież ten ornat został zasłonięty przez ołtarz! To jest zwykły krzyż, tylko ucięty. Ludzie już nie wiedzą, czego się czepiać i szukają nie wiadomo czego. To jest niepoważne – odpowiedział na nasze pytanie o to, czy ornat rzeczywiście jest podejrzany.

Wygląda więc na to, że przeciwnicy filmu "Kler” tym razem odlecieli.
WNIOSKI

FAłSZ

W tej scenie "Kleru" nie ma mowy o odwróconym krzyżu. To po prostu taki kadr, na którym nie widać całego ornatu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Masz pomysł na temat Trudata?

Zgłoś pomysł
Trwa ładowanie komentarzy...